IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gniazdo Żmii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Kestral
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 65

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 3
Umysł: 3

PisanieTemat: Gniazdo Żmii   Nie Lip 24, 2016 3:11 pm

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Klo
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 60

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 2
Sprawność: 2
Umysł: 6

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Wto Lip 26, 2016 12:17 am

Przybyli tu razem. Ona naprawdę myślała, że mogłaby go zgubić? O nie nie, kochana! Zresztą... doskonale sam Klo zdawał sobie sprawę z tego, że samica wcale się go pozbyć nie chciała. Ba... jakby go utraciła teraz, to zapewne byłoby jej niezwykle przykro. Tak czy siak, gdy już znaleźli się w środku, samiec od razu pokierował się na posłanie. Nie patrzył na nią, na nic innego, po prostu się położył na grzbiecie, przymykając ślepia. - Masz ochotę... porozmawiać? Czy od razu przejść do rzeczy? Mam na myśli spanie... - Nie szepnął, ale też nie powiedział nic głośno. Specjalnie obniżył ton głosu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kestral
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 65

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 3
Umysł: 3

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Wto Lip 26, 2016 11:08 am

Podróż w nieustannym ruchu była nieco męcząca, na całe szczęście już znaleźli się w jej legowisku. To miejsce miało w sobie coś dziwnego, co od razu przypadło do gustu Czarnulce.
Widząc, jak owczarek rozwalił się na jej posłaniu spojrzała na niego z lekką dezaprobatą, ale i tak na pysku zagościł pobłażliwy uśmieszek. Sama, nie tracąc czasu, położyła się niedaleko, wyciągając nogi, a głowę sytuując na swoich osmolonych łapach. Dzielił ich niemały dystans, toteż jedynym ich kontaktem był kontakt wzrokowy, który Kestral nieustannie podtrzymywała.
- Wymęczyłam szczeniaczka biegiem? Bidulek... - powiedziała z udawaną troską w głosie, pozwalając swojej pobłażliwej krzywiźnie przeobrazić się w zawadiacki uśmieszek - A o czym chciałbyś porozmawiać, Klo? - zapytała, bardziej rozwalając się na swoim posłaniu. Była u siebie, więc mogła robić co tylko dusza zapragnie. A obecnie miała ona wiele pragnień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Klo
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 60

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 2
Sprawność: 2
Umysł: 6

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Wto Lip 26, 2016 4:55 pm

- No tak... - On na nią nie patrzył, oczy miał zamknięte, ale widać było na jego pysku wyraźne rozbawienie. - To bardzo trudne zmęczyć kogoś, kto podróżuje bez przerwy od dwóch dni. Musisz mnie tego nauczyć... - Dopiero teraz podniósł jedną powiekę ku górze, by kątem oka zerknąć na suczkę. Widząc jej spojrzenie, rozczulił się. Nie dosłownie... po prostu wiedział, że czeka ich masa dobrej zabawy. - Opowiedz mi o sobie. Lubię słuchać opowieści o swoich towarzyszach... - Poprosił, po czym znów zamknął oko. Ona niech patrzy, podziwia go... on już się napatrzył, wybadał ją wzrokowo wystarczająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kestral
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 65

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 3
Umysł: 3

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Wto Lip 26, 2016 10:30 pm

Podziwiać go? Pf, za bardzo sobie schlebia. Może i był niczego sobie, ale to tak nie działało. Widząc, że Klo zasnuł swoje spojrzenie pod powiekami, Kestral wyłożyła się na boku po całości, wzrokiem zaczynając biegając po całym lokum, przeskakując to na niego, a to na inne szpargały.
Czy chciała opowiadać o sobie? Cóż, nie lubiła tego. Nie każdy był według jej uznania godzien aż takich wyznań. Ale czy musiała mówić o wszystkim?
- Ja... miałam dość burzliwą przeszłość i nie lubię za bardzo do niej wracać. Ale czasem trzeba... Miałam rodzeństwo, dwóch braci i siostrę. Ta zmarła jeszcze w wieku szczenięcym na nosówkę, my w trójkę przetrwaliśmy, a jednak trwamy w rozłące już od dawien dawna. Na swojej drodze spotkałam wielu psów; jednych godnych zaufania, a drugich, którzy tego zaufania nadużyli... - tutaj zamilkła na chwilę, skupiając się na myśleniu. Nie chciała skrywać tego już dłużej, a czuła, że Klo jest choć trochę godzien jej zaufania.
- To mała pamiątka - rzekła, po czym przewróciła się na plecy, by łapami poszperać po swoim korpusie. Po chwili męczenia się z czarnymi kłakami owczarek mógł zauważyć niewyraźną, aczkolwiek pokaźną bliznę, która już po momencie znikła w odmętach smolistego futrzyska.
- Kiedyś... Prawie zostałam zgwałcona. Jeden z moich kochanków popełnił samobójstwo, zaś kolejny sam chciał mnie zabić. Jak widzisz, moje życie miłosne nie jest zbyt... przychylne wobec mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Klo
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 60

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 2
Sprawność: 2
Umysł: 6

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Wto Lip 26, 2016 10:36 pm

- Cóż... - Zaczął spokojnie, po wysłuchaniu jej, łapami powolnie wodząc po powietrzu. Nawet nie pofatygował się by na nią spojrzeć, nie chciał wyglądać na przejętego. - Tak też się zdarza. Mogę tylko życzyć powodzenia... - Ale w głębi duszy ruszyła go. Przecież on sam jest od dawna osamotniony, nie ma nikogo, a jedyna samica, o której myśli od dawna, ma teraz szczęśliwe życie z kimś innym. Westchnął tylko zaraz, powolnie otwierając oczy. - Ja tylko... nie znam ojca. A matka nie była zadowolona z faktu, że samotnie musiała się zajmować balastem. Więc, gdy tylko mogłem, zwiałem od niej. Od tamtej pory badam magię, ot. - W sumie, to była prawda, co powiedział. Pominął tylko to, jak ogromne cierpienie zagnieździło się w jego sercu, jak opętała go chęć dzielenia się bólem z innymi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kestral
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 65

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 3
Umysł: 3

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Wto Lip 26, 2016 10:49 pm

- W życiu często trafiamy na przeszkody, przechodzimy wszelakiego rodzaju kryzysy... Ale ważne jest to, aby mimo to brnąć do przodu, nieustannie. Starając się nie patrzeć w tył - powiedziała, zatrzymując się spojrzeniem na sklepieniu. Otaczająca ich atmosfera zmieniła się o 180 stopni, przez co ich wypowiedzi oddzielały dość niezręcznie chwile milczenia. Mimo to cieszyła się w sercu, że w końcu zrzuciła z siebie ten ciężar, podzieliła się swoimi doświadczeniami. Przynajmniej teraz ból nie dawał się we znak tak bardzo, jakby znalazł upust.
- A co do twojej matki, dobrze zrobiłeś. Miała zły wpływ na twoje mniemanie o sobie, a ono jest bardzo ważne. Gdybym ja miała takiego syna, z pewnością obnosiłabym się dumą... - powiedziała, kierując spojrzenie w jego stronę. Na jej pysku pojawił się cień lekkiego uśmieszku, jakby chciała załagodzić całą tą sytuację. Wiedziała, że jego dusza jest spętana bólem; tak samo, jak jej. Swój swojego pozna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Klo
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 60

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 2
Sprawność: 2
Umysł: 6

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Wto Lip 26, 2016 11:02 pm

Niby są podobni, a jednak sporo ich dzieli. Ona chciała się uwolnić od bólu, był dla niej przeszkodą i czymś zbędnym. On zaś... hah! Napawał się nim. Po cichu, delikatnie rozkoszował się każdym cierpieniem, jakiego doznawał on, bądź jakim podzielił się z kimś innym. Świat był obrzydliwy, Klo już dawno poczuł zawód z powodu tego, jak wygląda ziemia, po której stąpa. - Żyję chwilą. Łapię życie za włosy, a niewinne samiczki za tyłki... ot, taka moja rola na tej ziemi. Nikt ze mnie dumny nie był, nie jest, nigdy pewnie też nie będzie... - Skrzywił się, ale tym razem to niezadowolenie było udawane. Wiedział doskonale o swojej bezpłodności, była ona dla niego błogosławieństwem. Jak każde cierpienie, które go dotknęło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kestral
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 65

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 3
Umysł: 3

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Wto Lip 26, 2016 11:28 pm

- Carpe diem - rzekła bez dłuższego zastanowienia, ponownie zaczynając błądzić po swojej norze. Ona też nie zwracała uwagi na to, co było czy będzie; żyła chwilą, bo wiedziała, że kiedyś nadejdzie taki moment, że ostatki krzepy łakoma śmierć wywieje z jej ciała do tej słynnej Otchłani...
- Dużo już tych panienek przewinęło się przez twoje łapy? - zapytała, chcący zmienić nieco temat. Miała dość kontemplacji o egzystencji, o tym, co było. Teraz chciała zająć się bardziej przyziemnymi sprawami. Sama podzieliła się z nim swoimi miłostkami - teraz przyszła kolej na niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Klo
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 60

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 2
Sprawność: 2
Umysł: 6

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Wto Lip 26, 2016 11:33 pm

Pysk ponownie mu się skrzywił, tym razem jednak przypominało to bardziej uśmiech, niż cokolwiek innego, jednak taki uśmieszek, który chciał raczej ukryć. W sumie, sam nei wiedział, czemu. - Spójrz na mnie... zastanów się sama... myślisz, że liczyłem...? - Jedną miał przez rok, kochał ją jak szalony, do tej pory kocha. Wszystkie inne, jakie miał, były dla niego próbą zaspokojenia swych nierealnych pragnień... znalezienia zastępstwa za tę jedyną. I wszystkie okazały się niczym więcej, jak tylko wytarciem penisa o szmatę, ot. Klo przeciągnął się. - Nie było ich wiele... bardziej zajmuję się badaniami, niż romansami. - A to akurat czyste, wierutne, okropne kłamstwo, ale powiedziane w taki sposób, że nikt by się nie domyślił. Bywały okresy, że miał po dwie dziennie... i tak kilka dni pod rząd. Że też on nie złapał żadnego syfu to jakiś cud.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kestral
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 65

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 3
Umysł: 3

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Wto Lip 26, 2016 11:47 pm

Uśmiechnęła się lekko pod nosem, słuchając wypowiedzi owczarka. Wyglądał na bawidamka, oczywiście tym stwierdzeniem nie chciała go w żaden sposób obrazić; już przy ich pierwszy spotkaniu sam sposób mówienia, chęć zaczepienie wyrobiła o nim takie mniemanie. Nie mniej jednak, był też dobrym towarzyszem rozmów, z którym mogła poruszyć wiele tematów. A pomyśleć, że znają się dopiero te kilka godzin... Na jego stwierdzenie parsknęła cicho śmiechem, przenosząc nań ciężar bursztynowych oczu.
- Twoje wypowiedzi się ze sobą kłócą. Mnie tak łatwo nie oszukasz, casanovo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Klo
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 60

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 2
Sprawność: 2
Umysł: 6

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Wto Lip 26, 2016 11:50 pm

Wywrócił oczami, machając przy okazji jedną łapą, wyrażając w ten sposób swoje niezadowolenie i dezaprobatę. - Bo żartowałem z tym liczeniem. - Mruknął, nieco rozbawiony, w sumie to patrzył tak teraz na nią z lekkim politowaniem. Wstał zaraz, tak o, stanął tuż nad nią i położył łapy na jej grzbiecie. - Jako wprawny badacz, wiem, co należy zrobić, by sprawić samicy przyjemność... - Wysyczał do jej ucha, po czym nacisnął łapami na jej łopatki, ugniatając mocno mięśnie i rozluźniając je jej. Masował ją... i to bardzo sprawnie. - Mmm... czemu jesteś taka spięta...? - Zapytał spokojnie, rozmasowując jej biedne, zmęczone ciałko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kestral
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 65

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 3
Umysł: 3

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Sro Lip 27, 2016 12:00 am

Jego nagły ruch zakleszczył na sobie spojrzenie Kestral, która to zaczęła bacznie go obserwować. Kiedy ten zaszedł ją od tyłu, zaczęła przeczuwać, co się kroi. Wnet poczuła silny nacisk na swoich łopatkach, jego łapy wbijające i odrywające się od jej zmęczonego ciała. Czując jego oddech na swoim uchu poczuła, jak jej ciało przechodzi minimalny dreszcz. Na jego pytanie nie odpowiedziała, jedynie przymknęła na chwilę oczy, oddając się jego łapskom.
Nagle otworzyła oczy i spoglądając na niego bystro jednym okiem w mig poderwała się do góry, specjalnie zahaczając o jego nogę, co spowodowało wylądowanie owczarka na posłaniu. Teraz to ona okrążyła go powolnym krokiem, po czym zatrzymując się na nim, powieliła jego dotychczasową czynność.
- A ty czemu jesteś taki spięty? Czyżby mój dotyk jest dla ciebie zbyt dyskomfortowy? - wyszeptała do jego ucha, jak on sam wcześniej, przybierając ponętną barwę głosu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Klo
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 60

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 2
Sprawność: 2
Umysł: 6

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Sro Lip 27, 2016 12:04 am

Liczył, że trochę pobędą w tej pozycji, że sprawi jej trochę przyjemności, tej przyziemnej, fizycznej. A jednak... ku jego ogromnemu zaskoczeniu, zaraz to on znalazł się na dole. Poczuł też jej dotyk na sobie, co prawda nie tak wprawnie wykonywała tę pracę, co on przed chwilą, ale... i tak było dobrze. Na tyle, że ponownie przymknął oczy, zamruczał przy okazji cicho. - Mmm... dotyk zawsze powoduje dyskomfort... i to jest w nim najpiękniejsze... to dziwne, duszące uczucie... - Wydyszał, poruszając z wolna barkami. Dało się odczuć, że ta sytuacja nie tylko spodobała mu się tak zwyczajnie... odczuł głębokie podniecenie, dość widoczne, jeśli suczka wiedziała, gdzie patrzeć. A była już dużą dziewczynką, więc...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kestral
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 65

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 3
Umysł: 3

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Sro Lip 27, 2016 12:10 am

Jej wzrok na chwilę powędrował do jego śmierdziela bydlaka; chłoptaś zbyt szybko się napalał, w przeciwieństwie do niej. Na nowo powróciła do niego wzrokiem, po czym zaczęła mocniej ugniatać jego barki, raz za czas podgryzając jego ucho. Nagle zaprzestała dotychczasowej czynności, odsuwając się od psa. Sama ułożyła się na brzuchu w drugim kącie posłania, w pozie zupełnie niekuszącej, wręcz zwykłej. Jedynie spojrzała na niego krótko i wymownie, ponownie chowając wzrok gdzieś pomiędzy łapami, którymi przykryła swoją czarną kufę. Lubiła takie gierki, przechodzenie do rzeczy od razu bardzo ją nudziło, nadając tej rozkoszy bardziej miana rutyny, niżeli jakiejś odskoczni od szarych dni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Klo
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 60

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 2
Sprawność: 2
Umysł: 6

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Sro Lip 27, 2016 12:15 am

Nie tyle łatwo się napalał, co odczuwał ogromny napływ gorąca w paru sytuacjach. Takie nagłe, niekontrolowane przejęcie przez samicę kontroli, było jedną z nich. Ta jednak za chwilę przestała i po prostu się odsunęła od niego. I już? Po wszystkim? Koniec pieśni? Czyżby zawstydził ją widok jego męskości? Czy może poczuła się urażona? Trudno było powiedzieć, szczerze też nie bardzo go to obchodziło. Poruszył łbem, w wyniku czego jego kark strzelił. - Mmm... świetnie mi się z tobą spędza czas. - Oznajmił, kładąc się obok, ponownie na grzbiecie, przez co jego wieża była dużo lepiej widoczna. Sprawdzał Kestral? Może trochę... ciekawiło go, jak zareaguje na takie bezczelnie, świńskie obnażanie się. I właściwie to najbardziej o to mu chodziło, znów, o jej reakcję. Jakakolwiek by ona nie była.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kestral
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 65

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 3
Umysł: 3

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Sro Lip 27, 2016 12:21 am

Poczuła, jak powietrze porusza się pod wpływem jego cielska, które zaległo tuż obok niej. Nie czekała zbyt długo; sama również przewróciła się na plecy, by już po chwili wybić się i znaleźć nad jego osobą. Patrzyła w jego jasne ślepia, widząc jak błyszczą od swoistego podniecenia. Ona sama również nie była tej sytuacji obojętna, jednakże ktoś tu się za mało postarał.
- I ze wzajemnością - rzekła z uśmiechem, nachylając się nad nim, po czym zaczęła na nowo delikatnie bawić się jego sterczącymi uszami. Czasem zwinnym językiem zahaczała o pysk owczarka, by na nowo przenieść się wyżej, do jego małżowin.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Klo
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 60

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 2
Sprawność: 2
Umysł: 6

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Sro Lip 27, 2016 12:24 am

Za mało się starał? No przepraszam, a kto go zrzucił i przejął kontrolę? No właśnie! To jej wina, nie jego. On się starał, jak mógł, ot. Tak czy inaczej, gdy ona znalazła się nad nim, Klo po prostu objął ją w pasie, gładząc łagodnymi, długimi ruchami boki jej ciałka. - Mmm... - Zamruczał ponownie, co i raz ruszając uszami, czego absolutnie nie miał w zwyczaju, no chyba, że ktoś go tam właśnie pieścił. A gdy tylko pysk, z jęzorkiem, samicy znalazł się blisko jego własnego pyska, ucałował ją. Ot, tak po prostu, okazał jej trochę tej intymnej czułości. Spojrzał przy tym w jej oczka, trochę prowokująco, wyzywająco...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kestral
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 65

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 3
Umysł: 3

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Sro Lip 27, 2016 11:41 am

Kobieta zmienną jest, jak to mówią.
Jego dotyk wywołał u niej przyjemne dreszcze, które przechodziły po każdym centymetrze jej czarnego ciała. Powoli czuła narastającą przyjemność, której od jakiegoś czasu była jej obca. Swoje zadowolenie również przejawiała w cichym pomrukiwaniu i nasilającej się czynności pielęgnowania pyska owczarka. Jednak, kiedy ten zdecydował się ją ucałować, Kestral na chwilę zamarła. Ostatnim razem też tak było - niewinne pieszczoty, nasilające się z każdą kolejną minutą, które nagle ni zowąd przerodziły się w jeden z jej największych koszmarów. W tym momencie poczuła jakby lekki ucisk w miejscu starej blizny. Popatrzyła na niego wielkimi oczami, na chwilę zaprzestając zajmować się jego pyskiem. Ale przecież Klo nie zrobiłby jej krzywdy, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Klo
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 60

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 2
Sprawność: 2
Umysł: 6

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Sro Lip 27, 2016 11:46 am

Krzywdy? Nie, nie ma sensu. Ona już swoje przeżyła, była nauczona cierpienia. Nie ma sensu... ale sens za to ma nauczenie jej, by nie bała się każdego samca, jakiego spotka, tylko dlatego, że jakiś bydlak nie umiał trzymać fiuta na wodzy. Klo wlepiał swoje spojrzenie w jej oczy, łapami powoli przechodząc na jej grzbiet. I gładził ją tak, łagodnie, z wyczuciem... podobnie działało jego spojrzenie. - Ja nie jestem nim. Powiedz słowo, a odsunę się na dwa metry. - Jego głos również. Wszystko po to, by samica poczuła się komfortowo. W końcu... co to za zabawa kogoś zgwałcić? Dużo więcej przyjemności dawało to, gdy druga osoba oddawała część siebie w tej jednej, magicznej chwili. Pysk Klo podniósł się ponownie, zbliżył do pyszczka suki i złożył na nim kolejny pocałunek, krótszy od poprzedniego, ani na moment nie zrywając kontaktu wzrokowego. Badacz badał. - Może chcesz, bym coś dla ciebie zrobił...? - Zapytał zaraz, dość troskliwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kestral
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 65

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 3
Umysł: 3

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Sro Lip 27, 2016 11:58 am

Stała się nieco spokojniejsza, kiedy nawiązali kontakt wzrokowy. Wtedy zobaczyła to coś w jego oczach - dowód na to, że jej nie skrzywdzi. Czując jego dotyk na nowo zaczęła skłaniać się ku przyziemnej sprawie, zostawiając okrutne wspomnienia gdzieś ta, w górze. Pokiwała nieznacznie głową, przysuwając się do niego. Kiedy Klo ponownie złożył na jej pyszczku pocałunek, coś na nowo w niej drgnęło. Ona sama odwzajemniła mu się tym samym, jednakże znacznie dłużej, namiętniej.
- Bądź przy mnie. Teraz tylko tego pragnę - odparła spokojnie, na nowo zajmując się jego pyskiem. Jej łapa zjechała na korpus psa, po czym wysuwając swoje pazury, zaczęła nią delikatnie wodzić po jego ciele, czasem schodząc nieco niżej, niżeli przyzwoitość by pozwalała. Ale czy w tym momencie takowe pojęcie w ogóle istniało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Klo
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 60

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 2
Sprawność: 2
Umysł: 6

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Sro Lip 27, 2016 12:08 pm

Nagle mu się rozkleiła? Prosiła, by był przy niej? Trochę to było trudne do wykonania, on nie potrafił znaleźć sobie miejsca na stałe, czy to sam, czy też - tym bardziej - z kimś. Ale nie chciał psuć tej chwili, niech będzie szczęśliwa teraz, jak z nim pragnęła teraz przebywać... to on jej to da. Nie planował już się odzywać, nie było potrzeby, niech chwila trwa, niech czas płynie. Zaczął całować jej mordkę, długo, namiętnie, wzdychając przy tym co i raz, jedynie brał co paręnaście sekund oddech. Łapami wodził po jej ciele, gładził jej futerko przyjemnie, czasem też przeczesując je jej. I dopiero teraz przymknął oczy, rozkoszując się kontaktem z nią... rozkoszując się szybszym biciem serca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kestral
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 65

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 3
Umysł: 3

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Sro Lip 27, 2016 12:22 pm

Z minuty na minutę pragnęła go coraz bardziej. Ich zabawa cały czas stawała się intensywniejsza, bardziej zmysłowa z nutą swoistej dzikości. A to dobrze, bardzo dobrze. Pomimo, że nie toczyli żadnych rozmów, milczenie niedługo gościło w ścianach jej lokum; ciągle przerywane urywanymi oddechami i odgłosami wyzwalającymi przyjemność. Ich pocałunki nie miały końca - jak nie on, to ona. Czasem lubiła mu uciekać, by po chwili nadrobić stracone sekundy z nadmiarem. Robili ze sobą co chcieli. Powoli Kestral traciła inicjatywę. Raz, z powolnego braku sił, dwa, chciała, aby teraz on zrobił z nią to co chciał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Klo
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 60

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 2
Sprawność: 2
Umysł: 6

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Sro Lip 27, 2016 12:32 pm

Nie odsuwała się, nie mówiła nic... milczała w cudowny sposób, wraz z nim, chociaż co chwila wzdychali głośno. Mimo chłodu nocy, temperatura wokół nich była niezwykle wysoka, gorąc parzył ich z każdym dotykiem, jakim się obdarowali. Samiec chwycił suczkę za biodra i szybkim, sprawnym ruchem, położył na ja grzbiecie, samemu kładąc się na niej. Patrzył na nią z góry, z triumfalnym, ale dalej ciepłym i serdecznym uśmiechem. Pysk przyłożył do jej szyi, po której to zaczął ją namiętnie pieścić wargami i kłami, podczas gdy jego łapy wodziły po okolicach jej podbrzusza. Tak to trwało kilka minut, podczas których napawał się kontaktem z jej ciałem, a po tym czasie, pysk Klo, wraz z jego ciałem, zaczęły się obniżać... coraz niżej, niżej, aż w końcu nos samca styknął się z kroczem jego towarzyszki. Odetchnął falą rozgrzanego powietrza na kobiecość samicy, by zaraz przyłożyć swój pysk cały... już nie tylko rozkoszował się jej obecnością, dotykiem, zapachem... teraz i smakował jej, przeciągle wodząc językiem w jej wnętrzu.
I owa pieszczota trwała kilka dłuższych chwil, nie chciał tylko do tego się ograniczać, wiedział też, że i ona wolała już tę właściwą część ich spotkania. Tę, w której łączą się w miłosnym uścisku... toteż podniósł się i ustawił nad nią odpowiednio - pewnym, mocnym ruchem chwycił ją za biodra i zbliżył swoje, by do owego, magicznego połączenia doprowadzić.
Godzina? Może niecała, jak zaczęli zabawiać się ze sobą, a Klo padł zdyszany obok samicy. Uśmiechał się przy tym głupkowato, wywalając język na bok. - Trzy orgazmy do mojego jednego... w skali od 1 do 10... jak opiszesz... huh... no wiesz...? - Nie mógł sobie odpuścić skomentowania tego, no po prostu nie mógł, nie byłby sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kestral
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 65

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 3
Umysł: 3

PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   Sro Lip 27, 2016 12:53 pm

Nie mogła uleżeć już dłużej, czując, jak samiec dokładne zajął się jej szyją. To jeden z tych czułych punktów, które poruszone wypuszczały na jej ciało falę przyjemnych dreszczy. Rozkoszowała się tą chwilą, sama brodząc łapami po cielsku owczarka, co jakiś czas przypadkiem zahaczając o jego krocze. Po chwili jego pysk zaczął znikać z jej pola widzenia, za to przyjemne ciarki przybierały w mocy. Kiedy nagle poczuła jego ciepły oddech na swojej kobiecości, jej ciało spiął przyjemny prąd, a ona sama wyraziła to konkretnym jękiem. Już po chwili poczuła jego język w sobie; rzeczywiście był zwinny. Z sekundy na sekundę pragnęła go coraz bardziej, chciała, aby to już się stało. Nie czekała aż tak długo; kiedy tylko oderwał od niej swój pysk wiedziała, że to już.
- Daję ci mocne 2 - powiedziała ze zgryźliwym uśmieszkiem, padając obok niego, głośno posapując - A tak serio, niech będzie to 8. A ja jak się spisałam? - odbiła piłeczkę, przewalając się na bok. Spojrzała w jego widmowe oczyska, nie przestając się uśmiechać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gniazdo Żmii   

Powrót do góry Go down
 
Gniazdo Żmii
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
W Ę Ż E
 :: Sodoma i Gomora :: Legowiska
-
Skocz do: