IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kuchnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin

avatar

Liczba postów : 67

Dodatkowe Informacje
Krzepa:
Sprawność:
Umysł:

PisanieTemat: Kuchnia   Sro Lip 13, 2016 6:27 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://saovine.forumpolish.com
Mistrz Gry
Wysłannik Losu
Wysłannik Losu
avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Lip 29, 2016 5:13 pm


    Kuchnia? Może kiedyś można było tak nazwać to miejsce. Jednak teraz to tylko opuszczone, stare pomieszczenie, wypełnione kurzem i smrodem stęchlizny. Światło przestało działać już dawno temu, na szczęście ludzie zainwestowali jeszcze w okna, które wpuszczają do tej zagraconej ruiny odrobinę promieni słonecznych. Dzięki nim wydaje się, że wcale nie jest tak źle. Że nawet można by znaleźć tu coś wartego uwagi. To kuchnia - kuchnia pozostanie kuchnią bez względu na czas i okoliczności, prawda?

    Prawda.

    Na haku wisi wołowina, wieprzowina - wydają się być w dobrym stanie. Na pewno nie są pierwszej świeżości, jednak chłód jaki panuje w pomieszczeniu chyba ochronił mięso przed całkowitym zepsuciem. Prawdopodobnie nie jest też skażone. Może warto skorzystać z okazji? Głód w tych czasach jest niebezpieczny.Tylko bądź czujny.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Lip 29, 2016 7:03 pm

Łapy ją tu przyprowadziły, ot co. Była trochę głodna, więc stwierdziła, że opuszczone budynki mogą być całkiem niezłym terenem, żeby coś szamnąć i niezbyt się tym nie napracować. Nie chciało jej się dzisiaj polować, ot co. Miała lenia i choć kac jej już przeszedł, nie miała zamiaru siłować się z jakimś dużym zwierzem.
W końcu weszła do jakiegoś budynku. No i wyczuła coś, co ją wyjątkowo uradowało. Rozejrzała się uważnie po otoczeniu i cichym, aczkolwiek szybkim krokiem przypałętała się prosto do kuchni. Oczywiście zatrzymała wygłodniałe ciało tuż przed wejściem, wciągając powietrze i upewniając się, czy przypadkiem nikogo tutaj nie ma.
Zastrzygła uszyskami, ale niczego niepokojącego nie usłyszała, więc podeszła pewnie do padliny, zawieszonej na haku.
Jednym zgrabnym ruchem uniosła przednie kończyny, wbiła w mięso pazury i otworzyła paszczę, żeby je ściągnąć na dół. Może zaniesie zdobycz jakiemuś znajomemu? Cóż. Zobaczymy, czy jej się to w ogóle uda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Wysłannik Losu
Wysłannik Losu
avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Lip 29, 2016 8:59 pm

    Drogi na skróty nie zawsze są dobre - być może i szybsze, choć nie zawsze pewne i proste. Czasem nawet bardziej zawiłe. Ale - ci, którzy nie chcą się przemęczać, muszą znaleźć sposób, aby zdobyć to czego pragną bez wysiłku. Do tego potrzebny jest niemały spryt. Spryt, który może się okazać bardzo istotny.
    Civrilla bez problemu weszła do opuszczonej kuchni. Ta, mimo iż była dość ciemna i zakurzona, wydawała się miejscem na tyle bezpiecznym, aby zapuścić się w nią głębiej i poszukać interesujących przedmiotów. Cisza, która panowała w pomieszczeniu była dobrym znakiem - zdecydowanie mogła uspokoić wilczaka.
    Droga w stronę mięsa odbyła się bez niespodzianek. Samo pożywienie powieszone na haku, wydawało się być na tyle zdatne do jedzenia, że Civrilla mogła aż poczuć, jak jej trzewia skręcają się z głodu. Miała wystarczającą motywację, aby szybko ściągnąć padlinę. I kiedy już, już, zaczepiła pazury o zdobycz, wystarczył jeden krok na tylnych łapach, w celu lepszego złapania równowagi, aby poczuła promieniujący ból w lewej tylnej kończynie.
    Na pewno warto sprawdzić co się stało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Lip 29, 2016 9:51 pm

Mięcho było jej! Aż uśmiechnęła się półgębkiem, wpijając zębiska jeszcze mocniej w zdobycz. Niestety, lenistwo było jedną z jej słabych stron (choć nie zawsze ukazywała prawdziwą twarz, która mówiła "nie chce mi się, daj mi spokój"). Ponadto nauczyła się, że jak dają i jest do tego okazja, to trzeba ryzykować, a nie patrzeć się jak ktoś inny zdobywa coś, co mogło być twoje.
Szarpnęła mocniej, czując jak mięso powoli odrywa się od haka, ale niestety... Poczuła coś jeszcze. Ból, który zaczął pulsować w lewej, tylnej łapie. Powoli wylądowała na podłodze, puszczając padlinę i zerknęła w tył. Było ciemno. Nie widziała żadnej krwi, ale czuła, że cholernie ją boli. Skrzywiła się nieznacznie na pysku, biorąc głęboki wdech. Coś za coś, czyż nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Wysłannik Losu
Wysłannik Losu
avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Lip 29, 2016 10:27 pm

    Civrilla chciała jedynie napełnić pusty żołądek, ale jak widać w tych czasach nic nie jest takie proste jak mogłoby się wydawać. Rzeczywiście - coś za coś. Dużo się daje, a mało otrzymuje, ale nawet z drobnostek trzeba się cieszyć. Szczęśliwych dni być może już nie ma, ale są dni pełne okazji, które trzeba wykorzystać, bo nie wiadomo kiedy trafi się następna szansa.
    I tu wybór należał tylko i wyłącznie do poszkodowanej - zdecyduje się mimo bólu spróbować ściągnąć mięso z haka i dopiero po tym sprawdzić co tak naprawdę stało się jej w łapę czy może jednak od razu wyjdzie z kuchni? Z pewnością pierwsza opcja będzie wymagała o wiele więcej wysiłku, bo promieniujące uczucie w kończynie trwało nadal.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Lip 29, 2016 10:48 pm

Skoro już tutaj była, musiała dokończyć swoje zadanie. Choćby nie wiem co się działo, przybyła do kuchni po to, żeby zdobyć mięcho. Nigdy nie zostawiała spraw niedokończonych, co to to nie!
Zacisnęła szczęki z całych sił, rzucając ostatnie spojrzenie tylnej łapie, mówiąc sobie w głowie, że to wcale nie jest jakiś tam ból, z którego skręcałaby się na podłodze i zemdlała, więc... Spróbowała raz jeszcze.
Odbiła się od tylnych łap, unosząc przednie do góry i opierając na zdobyczy. Tym razem zrobiła to wolniej i znacznie odciążyła urażoną kończynę, coby mieć nieco więcej czasu. Powiedzmy, że teraz trochę wisiała na mięchu, ciągnąc je do dołu w bezpiecznym miejscu (gdzieś pod hakiem, samobójcą przecież nie była). Nawet przez chwilę unosiła się w powietrzu, korzystając z siły swoich szczęk, jednakże długo tak nie wytrzymała. Powróciła do pozycji początkowej, ciężar ciała przenosząc na prawy bok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Wysłannik Losu
Wysłannik Losu
avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Lip 29, 2016 11:22 pm

    Determinacja. To ona była najważniejsza. Jeśli miało się chęci to już połowa sukcesu, a wydawało się, że Civrilla je posiadała. Nie poddała się mimo bólu i obaw, nadal starając się sięgnąć po to po co przyszła. Jej starania powinny zostać sowicie wynagrodzone, prawda?
    Początkowe ciągnięcie mięsa do dołu nie przyniosło oczekiwanych skutków, jednak w momencie kiedy suka zawiesiła się na padlinie, pod wpływem dużego obciążenia, ta w końcu ustąpiła i upadła na posadzkę, pozostawiając samotny hak w rozchwianiu. Civrilla bez wątpienia mogla być z siebie dumna. Teraz pozostało jedynie wyciągnięcie zdobyczy na dwór i sprawdzenie co tak naprawdę stało się z ranną kończyną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Sie 04, 2016 9:32 pm

Uśmiechnęła się tryumfalnie, kiedy mięcho spadło na ziemię. Odsunęła się parę kroków, obejrzała uważnie swoją zdobycz i automatycznie oblizała pysk, zupełnie nie zwracając uwagi na to, że straszliwie ciekła jej ślinka! Tak, była głodna. Ale zamierzała podzielić się padliną również z innymi ze swojego stada. Nóż widelec ktoś będzie w potrzebie?
I wydawałoby się, że przez chwilę przestała ją boleć noga, ale... Niedługo po tym, jak już emocje opadły, poczuła pulsujący ból, przypominający o urazie.
Westchnęła gorzko, schylając się po mięso. Chwyciła je w szczęki i zaczęła powoli ciągnąć w stronę wyjścia. Jak wyjdzie na dwór to zobaczy co się z tą zasraną kończyną stało, nie? Ale teraz przecież nie zostawi tego, co upolowała!
Dobra, powiedzmy, że jakimś cudem, klnąc prosto w mięcho, wydostała się na zewnątrz. Położyła padlinę na ziemi (ale oczywiście stanęła na niej przednimi łapami, coby jej nie zwiała, hehe) i łypnęła do tyłu, unosząc kończynę nieco do góry. Oczywiście syknęła przy tym przeciągle. No i co tu się stanęło?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefir
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 9

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 4
Umysł: 2

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Sie 04, 2016 10:12 pm

Nie mogło go tu przecież zabraknąć prawda? Zwłaszcza, gdy tak pięknie — nie wiadomo skąd — wylądował plackiem kilka metrów od osoby Civ. Właściwie to nawet mogła go doskonale usłyszeć jak się niezdarnie zbliżał; uderzał chyba o wszystko co znalazło się na jego drodze zupełnie jakby był ślepy, a przy tym jeszcze co chwila coś jęczał w stylu 'ow, auć itd'. Umarłego by tym obudził, chlipka. Nigdy nie był dobry w byciu cichym.
Bursztyny zalśniły na ułamek sekundy, a z jego gardziołka uciekł nieco nerwowy chichot.
Ops ... ? — tak mały, ops.
Wyszczerzył niewinnie swoje ząbki, zbierając się na równe łapy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Wysłannik Losu
Wysłannik Losu
avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Sie 04, 2016 10:19 pm


    Na pierwszy rzut oka noga wyglądała tak jak zazwyczaj. Chuda, porośnięta brązowo-białą szczeciną nie odbiegała obrazem zbyt daleko od tego, co Civrilla mogła zapamiętać. Gdyby nie posiadała w głowie świeżych wydarzeń, ból można by uznać za pokrętny objaw halucynacji związany z narastającym głodem.
    Intensywne przyglądanie się łapię w końcu osiągnęło zamierzony skutek. Kończyna była nieznacznie spuchnięta, co mogło sugerować nieznaczne skręcenie, najprawdopodobniej spowodowane złym ustawieniem nogi na ziemi. Czy nastąpiło to w chwili ściągania mięsa z haka, czy wcześniej - nie wiadomo - to co się przede wszystkim liczyło to to, aby zająć się obrażeniami jak najprędzej. W tak nieprzyjemnym środowisku jakim było miasto każda rana może okazać się śmiertelna.
    Mimo wszystko nie można dać się pochłonąć pesymizmowi, prawda? Civrilla osiągnęła to do czego dążyła, a mianowicie spory kawał żywności, który spokojnie wystarczy do nakarmienia kilku łapczywych gęb. Wszystko o czym samica powinna pamiętać to to, aby nie pozwolić zdobyczy na zbyt długie leżenie, gdyż proces gnicia może okazać się ostatnią rzeczą, o którą warto się martwić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Sie 04, 2016 10:30 pm

Zacznijmy od tego, że Civrilla musiała bardzo dobrze zastanowić się, czy mięso rzeczywiście wyląduje w jej żołądku, czy jednak pozwoli mu się rozłożyć gdzieś pomiędzy drzewami w lesie. Cholera, nastały takie czasy, że nie można było być niczego pewnym.
Kiedy tak oglądała łapę uważnie, nie zauważyła żadnych otwartych ran, czy większych zadrapań. Ból zdecydowanie miał miejsce głębiej. Cif oczywiście kompletnie nie znała się na medycynie, co dopiero mówić o diagnozowaniu przypadłości. Stwierdziła, że nie będzie się zbyt długo nad ową sytuacją zastanawiała, bo przecież i tak do niczego głębszego aktualnie nie doszła.
Już miała chwytać mięcho ponownie w zęby, gdy nagle usłyszała niepokojące dźwięki, dobiegające z zupełnie innej strony. Uniosła łeb, nastawiła uszy na sztorc i wytężyła złoto tęczówek, wlepiając uważne spojrzenie w zbliżającą się, jasną sylwetkę jakiegoś psa.
Głos wydawał się znajomy. Serce zabiło szybciej. Albo jej się tylko zdawało? Nie, to chyba nie był sen. A może to mięso było zakażone i już zaczynała widzieć to, czego nie powinna?
-Zefir?- Wydała z siebie, wyraźnie zaskoczona. Nawet zapomniała o mięsie! Po prostu wgapiała się w jego leżące ciało jak osłupiona, otwierając szeroko oczęta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefir
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 9

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 4
Sprawność: 4
Umysł: 2

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Czw Sie 04, 2016 10:41 pm

Tytania?! — wyrzucił entuzjastycznie równie zaskoczony, rozciągając kąciki wargi w szerokim uśmiechu. Nieee, wcale jej nie śledził, to całkowicie przypadkowe spotkanie. 'Ug, nie chociaż raz szczęście i talent aktorski będzie po mojej stronie'. W ułamku sekundy jego osóbka przykleiła się do jej boku, odmawiając odsunięcia się i oddania jej przestrzeni prywatnej przez następnie parę minut, bądź godzin - zobaczy się.
Ciiivvv, na wszystkie piaski pustyni, jak dobrze Cię widzieć! O rany, nawet nie masz pojęcia jak za tobą tęskniłeeeeem! Dobrze, wreszcie spotkać przyjazną mordkę - nie żeby znalezienie przyjaciół było trudne, ale no wiesz ... dobrze Cię widzieć ... — i znowu słowa niczym kule z karabinu, wystrzeliwały z pomiędzy jego warg. Ułożył pyszczek na jej barku, wlepiając w nią swoje szeroko rozwarte tęczowki, które śmiały się wraz z nim.
Nawet nie zauważył, że ma poranioną łapę, a zapewne dodatkowe kilogramy napierające na nią, nie pomagały jej w utrzymaniu równowagi na trzech łapach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kuchnia   Pią Sie 05, 2016 10:43 am

Dobra, Zefir wygrał. Civrilla nie zauważyła, że to gra aktorska. Z resztą... Była tak zszokowana, że przez dłuższą chwilę po prostu się w niego wgapiała. Do czasu, gdy ten nie przylgnął do jej ciała i próbował ją wywalić.
-Zef, łapa. Zef, łapa. Łapa, łapa, łapa!- Próbowała jakoś przekrzyczeć te wszystkie słowa, które wylatywały z jego pyska z prędkością światła, ale chyba jej się to nie udało, bo na sam koniec musiała również udźwignąć złocisty łeb, ułożony gdzieś w okolicy barku.
Syknęła przeciągle, starając się jakoś złapać równowagę, ale za żadne skarby nie mogła tego zrobić! Odskoczyła więc automatycznie, lądując jak ostatnia sierota, bo prawie wywaliła się do przodu, zaczepiając nosem o grunt. Na szczęście ugięcie przednich kończyn złagodziło nieco sprawę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kuchnia   

Powrót do góry Go down
 
Kuchnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kuchnia Hotelowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
N E U T R A L N E Z I E M I E
 :: Stare Miasto
-
Skocz do: