IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kamienny łuk

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin

avatar

Liczba postów : 67

Dodatkowe Informacje
Krzepa:
Sprawność:
Umysł:

PisanieTemat: Kamienny łuk   Wto Lip 12, 2016 4:09 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://saovine.forumpolish.com
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Wto Lip 26, 2016 11:22 pm

No dobra. Czas rozprostować zastałe, wczorajsze mięśnie, które niemalże kwiczały z bólu. Gdzie tym razem obudziła się Civrilla? Na rajskim wybrzeżu, cholera jasna! No i oczywiście nie miała pojęcia jak się tutaj dostała, z kim spędziła upojną, alkoholową noc i cóż takiego się wtedy działo.
W każdym razie... Właśnie otwierała złociste ślepia i rozglądała się uważnie po otoczeniu, kichając jak opętana, bo piach miała dosłownie wszędzie. Wstała powoli, przeklinając siarczyście pod nosem.
Otrzepała się i ponownie usiadła na zadzie, bo jednak świat aż za bardzo się zakręcił. Kac morderca!
Wzięła parę głębszych oddechów, schowała uszyska w grubej sierści i starała wrócić na ziemię, bo chyba jeszcze nie do końca mogła złapać kontakt ze środowiskiem zewnętrznym.
-No i co się gapisz? Spierdalaj stąd.- Burknęła w stronę kraba, który wymachiwał na piachu swoimi kończynami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jaqen H'ghar
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 46

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 6
Sprawność: 2
Umysł: 2

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Wto Lip 26, 2016 11:42 pm

Poruszał się on bardzo powoli, chociaż w jego przypadku mogło to wyglądać trochę komicznie gdy zawisł z jedną łapą w powietrzu jakby nagle zaciął płytę i zastanawiał się gdzie ją położyć żeby bezpiecznie "wylądować". W każdym razie po prostu człapał i już. Sam nie wiedział jak się tutaj znalazł bo to co się z nim działo było po prostu dziwne. Spojrzeniem uderzył prosto w jakąś postać majaczącą na horyzoncie.
Głupia, że gada z krabem czy co?
- Ej Ty!
Wyrzucił po chwili milczenia grzmiący głosem, kierując ku niej swoje kroki. Tym razem jednak nie patrzył na to jak stąpa, jakby przestało go to interesować. - Co to za miejsce? - czuł się jakby pytał o drogę, taki był w tym momencie głupi. Obrzucił ją swoimi lekko białymi ślepiami. Zaraz zacznie ją jakoś dziwnie nazywać, albo zacznie rozmawiać z kimś kogo tutaj nie ma. Był po prostu dziwnym psem i tyle. Zad jego z łoskotem upadł na podłoże, gdy ten usiadł tuż przed jej pyskiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sro Lip 27, 2016 12:04 am

Pokręciła jeszcze parę razy głową, jakby chciała odgonić cholernego kaca, ale niestety niezbyt jej się to udawało. W miarę ogarnęła się dopiero wtedy, kiedy usłyszała czyiś głos. Nieznajomy głos. Automatycznie odwróciła się w tamtą stronę i zmrużyła podejrzliwie oczy, lustrując sylwetkę samca od pazurów aż po same radary. Nie odpowiedziała od razu. Wlepiała w niego złociste tęczówki, intensywnie zastanawiając się nad tym, czy to przypadkiem nie był jej towarzysz do picia zeszłej nocy. Najwyraźniej nie, bo wydawał się być totalnie oderwany od rzeczywistości. Nawet gorzej niż ona sama!
-Piekło, ot co.- Odpowiedziała, zgodnie ze swoimi przekonaniami. Było gorąco. Był piasek. Woda. No i ten jebany krab, który wyczyniał cuda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jaqen H'ghar
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 46

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 6
Sprawność: 2
Umysł: 2

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sro Lip 27, 2016 11:24 am

Rozdziawił on mordę a niezbyt przyjemny fetor z jego pyska uderzył prosto w jej nozdrza, ktoś tutaj od paru dni widocznie nie mył zębów. Oczyska jego zlustrowały ją ponownie spojrzeniem jakby chciał przeniknąć na wskroś jej duszę i nie tylko duszę.
- Piekło?
Przez chwilę zastanawiał się nad sensem tego słowa. Wprawdzie było tutaj bardzo gorąco a on w duchu dziękował, że nie miał aż tak długiego futra jak to potrafią mieć inne psowate. Na szczęście natura była dla niego łaskawa i teraz się nie pocił jak nie powiem kto w bujnej sierści.
- Skubany mnie oszukał! Powiedział, że mnie w piekle nie chcą - masz to Ci los, widocznie to była pułapka. Life is brutal. Ogon jego uderzył z łoskotem o podłożę a uszy nieznacznie oklapły, pysk tak samo opadł tak, że teraz łypał on na nią spode łba jakby był jakimś dresem spod bloku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sro Lip 27, 2016 11:43 am

Poczuła. Ale tylko zmarszczyła nos i nieznacznie zmrużyła oczęta, nie odrywając od niego złocistego spojrzenia. Mógł ją prześwietlać, gwałcić wzrokiem, a ona i tak siedziałaby na dupie, niewzruszona. Udająca, że w ogóle tego nie widzi. Chyba jakiś dobry dzień miała, że nie chciała mu dać w pysk.
-Stary, jakiś stary szczur Ci się w japie rozkłada...- Stwierdziła z przekąsem, posyłając mu krzywy uśmieszek.
Zastrzygła jednym uchem, kiedy zapytał o owe "piekło", o którym mu przed chwilą wspomniała. Teraz przynajmniej miała pewność, że oczęta zabarwione na biało nie są wynikiem genetycznego żarciku. Siedział przed nią jeden ze Skażonych. Chyba. No bo Cif nigdy nie była dobra z medycyny.
-Metafora taka.- Wyjaśniła, również przybierając nieco naburmuszony wyraz pyska. -Chyba, że mnie również oszukali, wtedy siedzimy w tym bagnie wspólnie.- Dodała po dłuższej chwili, rozglądając się po otoczeniu. Jej też tak kiedyś ktoś powiedział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jaqen H'ghar
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 46

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 6
Sprawność: 2
Umysł: 2

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sro Lip 27, 2016 11:56 am

Potrząsnął lekko pyskiem na lewo i prawo, po czym ponownie rozdziawił mordę jednakże bardziej w efekcie ziewnięcia niż pożarcia jej w całości, chociaż.. chyba to i to ma ze sobą coś wspólnego prawda? Przekrzywił nieznacznie mordę na bok, wpatrując się w punkt który był za nią a raczej takie sprawiał wrażenie, że patrzy się w tamtym kierunku.
Czyżby znowu ten pieprzony chochlik go nawiedzał?
- Idź precz!
Na moment jego ślepia zostały skryte za kotarą z powiek a jego ciało lekko się zachwiało a po chwili po prostu runął na podłoże od tak, uderzając dość mocno łbem o jakże twardą ziemię. Biedny jest jego los! Bycie skażonym jest niestety bardzo trudne, zazwyczaj wszyscy na jego widok po prostu uciekają gdzie pieprz rośnie i tyle. Przez chwilę trwał tak z zamkniętymi ślepiami a jego ciało poruszało się lekko pod wpływem dreszczy. Można było zobaczyć, że jednak oddycha bo jego klatka piersiowa poruszała się tak jak powinna. Otworzył jedno oko łypiąc w kierunku Civ
- Powiedz mu, żeby sobie poszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sro Lip 27, 2016 12:26 pm

Początkowo sądziła, że osobnik mówi do tego pojebanego kraba, więc automatycznie odwróciła łeb w tył, żeby ujrzeć upierdliwe zwierzę. Niestety jej złociste ślepia błądziły po pustym, piaszczystym terenie. Samica skrzywiła nos, a następnie ponownie łypnęła na rozmówcę, który chyba stracił przytomność.
Trwała tak w milczeniu, łypiąc ze zdziwieniem na samca, mieląc nerwowo jęzorem w pysku. Tak jak już zostało wspomniane- Cif nie znała się na medycynie. Niestety nie była dobrym osobnikiem do tego, żeby przeprowadzić sztuczne oddychanie.
Wstała więc spokojnie i delikatnie nachyliła nad psem, żeby zobaczyć, czy oddycha. Na szczęście żył. Chyba.
Znowu spojrzała w tył.
-Idź poczwaro, nie nękaj mojego kompana! Z kim ja będę piła alkohol, kiedy wymieciesz większość naszego gatunku?- Co jak co, ale drugą część swojej wypowiedzi mówiła całkiem poważnie.
Wstała, obeszła leżące ciało psa i usiadła gdzieś na wysokości jego karku.
-Hej, wiesz jak to mówią? Tylko wariaci są czegoś warci!- Przechyliła głowę na jeden boczek, przyglądając się samcowi, który przed chwilą padł na ziemię niczym kłoda. Dobra, Civrillo. To nie było śmieszne. I nie było na miejscu. Przecież masz przed sobą Skażonego!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jaqen H'ghar
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 46

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 6
Sprawność: 2
Umysł: 2

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sro Lip 27, 2016 12:36 pm

Jego łapy wylądowały na łbie, gdy przykrył swoje uszy jak i oczy nimi, żeby ani nic nie widzieć ani nic nie słyszeć, ale i tak wyraźnie słyszał głos Civ i jeszcze inny głos, który wżynał mu się w czaszkę tak, że aż go bolało.
- Nie ma go tutaj, nie ma go tutaj, nie ma go tutaj - zaczął on to powtarzać jakby to była jakaś modlitwa i miała mu pomóc pozbyć się tego głupiego chochlika, który teraz skakał sobie wokół Civ i leżącego przed nią Jaqena. Jak bardzo on chciał być normalnym psem! Trwał tak jeszcze parę sekund, żeby po chwili zdjąć łapy z pyska i zerknąć w kierunku Civ, która była za blisko niego. Niestety ale Jaqen nie lubił jak ktoś narusza jego przestrzeń osobistą, ale o dziwo nic na to nie powiedział.
- Śmieje się z Ciebie. - wyrzekł po chwili milczenia, a potem dodał znacznie cichszym głosem - mówi, że Ty będziesz następna
Skażenie niestety ale bywa wielką zmorą życia każdego psowatego, Jaqen nawet nie wiedział w którym momencie został skażony, może po prostu urodził się już z tym? Nie pamięta za dużo ze swojej przeszłości, dlatego nie jest w stanie określić czy jednak ma to od urodzenia czy od jakiegoś czasu. Uniósł nieznacznie czerep do góry.
- Wariat? - oczy jego rozszerzyły się lekko ze strachu a przez ciało przeszedł dreszcz - nie jestem wariatem! Jestem, jestem.. - dziwakiem? skażonym?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sro Lip 27, 2016 12:59 pm

Musiała czekać, aż mu przejdzie. Siedziała więc spokojnie w tym samym miejscu, wlepiając zaciekawione oczęta w jego sylwetkę. Przechylała łepetynę to w prawo, to w lewo, próbując zapamiętać każde jego słowo. Oswoić się z jego przypadłością. Ciekawe. Każdy reagował zupełnie inaczej na Skażenie.
-O widzisz, więc mam z nim coś wspólnego. Też zazwyczaj śmieję się ze wszystkich naokoło.- Ot, taka jej obrona przed tym całym Skażeniem. W sumie całkiem niezła. No i się sprawdzała!
-Szman z Dovanakhhin przepowiedział mój koniec na polu bitwy.- Stwierdziła, kiedy tamten stwierdził, że będzie następna. -Walka z innymi psami, walka z chorobą... Cóż. Obojętnie. Byle zginąć szlachetnie.- Gdyby mogła, zapewne wzruszyłaby barkami, ale nie chciała spocząć mordą na swoim nowym znajomym.
-...Kim jestem.- Dokończyła szybko. Tylko to jej do głowy przyszło, więc od razu wypowiedziała to, o czym myślała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jaqen H'ghar
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 46

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 6
Sprawność: 2
Umysł: 2

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sro Lip 27, 2016 1:06 pm

Czasami po prostu miał takie ataki, no cóż nic dziwnego skoro był przecież skażonym prawda? Spal bardzo mało, praktycznie wcale bo nie mógł zmrużyć oka przez te wszystkie głosy, które mieszały mu w głowie. Był po prostu biedny i każdy kto na niego spojrzał to wiedział o tym. Mimo swojej przypadłości dalej posiadał niezwykłą siłę, która pozwalała mu prowadzić jako taki normalny tryb życia.
Ślepia wlepił w postać Civ, próbując usiąść na swoim zadzie. Szło mu to trochę opornie zważywszy na fakt, że piasek nie chciał za bardzo współpracować z jego łapami. Lecz gdy opanował sytuację to usiadł w tym miejscu gdzie leżał a pysk skierował w stronę wody, która lśniła lekko w promieniach słońca.
- Wiesz co mi dolega?
Przeniósł powoli na nią swoje lekko zabarwione na biało ślepia. Jaqen sam nie wiedział do końca co mu jest, widział tylko różnice w swoim zachowaniu i z każdym dniem to się bardziej nasilało. Chochliki tańczyły przed jego ślepiami jak oszalałe a w jego czerepie odzywały się jakieś dziwne głosy. Przełknął ślinę by wydukać kolejne słowa
- .. Jaqen H'ghar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sro Lip 27, 2016 1:16 pm

Zdecydowanie nie było mu jej żal. To znaczy... Czuła jakiś dyskomfort, gdzieś w okolicach swojego serca (bo mimo wszystkich tych swoich pomyłek to jednak dobra z niej była istota), ale z pewnością nie można było tego nazwać współczuciem. Samica twierdziła, że taki los był mu pisany i raczej nie można na to nic poradzić. Chyba, że ktoś z góry wreszcie skieruje ich na dobrą drogę, dzięki której odnajdą antidotum i wyleczą wszystkie skażone psy.
-Nie znam się na tym zbytnio, ale wydaje mi się, że jesteś... Skażony.- Odpowiedziała na jego pytanie. -Widzę to po oczach, mają taki dziwny, nietypowy kolor.- Uniosła łapę do góry, wskazując na jego pysk. -Zachowanie też masz nietypowe, ale kto Cię tam wie.- Posłała mu blady uśmiech, a następnie uniosła na chwilę zad, żeby usiąść w jakiejś wygodniejszej pozycji, bo jej pośladek już zdrętwiał.
-Civrilla.- Przedstawiła się grzecznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jaqen H'ghar
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 46

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 6
Sprawność: 2
Umysł: 2

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sro Lip 27, 2016 1:23 pm

Skażony? To brzmiało tak jakby był on nieuleczalnie chory i już do końca swoich dni miał być taki, aż w jego oczach pojawił się strach. Przecież on nie może taki być! Przecież on prędzej się utopi albo skoczy z urwiska niż pozwoli na to, żeby być takim. Przełknął ślinę przenosząc spojrzenie na horyzont.
- Nie ma na to lekarstwa, prawda?
Wiedział jaka będzie jej odpowiedź ale jednak miał chociaż cień szansy na to, że być może istnieje pewne lekarstwo, które go po prostu wyleczy a on będzie mógł znowu radośnie hasać po łące jak łania. Marzenia.. nigdy już nie będzie sobą, nawet gdyby wyzdrowiał to przecież wszystko zostanie w jego psychice. Ogonem owinął tylne kończyny, przenosząc nań spojrzenie.
- Miło mi Ciebie poznać, Civ.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sro Lip 27, 2016 1:45 pm

Widziała, że się boi. Przemieliła jęzorem, wlepiając spojrzenie w to samo miejsce, w które właśnie wpatrywał się Jack.
-Jeszcze nie.- Odpowiedziała ciszej, aczkolwiek z taką samą pewnością, z jaką wypowiadała poprzednie słowa. Wierzyła, że w końcu znajdą jakieś lekarstwo. Wilki robiły wszystko co w ich mocy, aby stworzyć antidotum. Jej bracia i siostry ze stada byli zmotywowani do działania i wkładali w leczenie całe swoje serce. W końcu musiało im się udać. Musiało!
-Ale jest coś w stylu, co może spowolnić bieg choroby. Tylko nie wiem jak to się nazywa i z czego to jest zrobione.- Westchnęła.
Uśmiechnęła się przyjaźnie na jego słowa. Miło było usłyszeć coś takiego raz na jakiś czas.
-I wzajemnie, Jack.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jaqen H'ghar
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 46

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 6
Sprawność: 2
Umysł: 2

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sro Lip 27, 2016 5:25 pm

A kto by się nie bał chochlików, które skaczą koło niego i mówią bardzo STRASZNE rzeczy. Przecież on na to nawet nie zasłużył, zawsze starał się być poczciwym i dobrym psem, a tutaj widzicie.. Widocznie dobroć w dzisiejszych czasach się już nie opłaca i trzeba być stanowczym chamem. Uderzył ją swoim nadzwyczajnym kolorytem ślepi, mrużąc lekko oczy.
- Czyli będę już taki do końca? Albo mi się pogorszy
Wyrzekł po chwili milczenia, oblizał szerokim jęzorem pysk. To on już wolał skoczyć z urwiska! Nie chciał tak żyć, może postara się odnaleźć to magiczne lekarstwo? Potrząsnął lekko czerepem na boki wyrzucając te myśli. Przecież jest zbyt słaby.
- Długo tutaj jesteś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sro Lip 27, 2016 6:38 pm

To przykre, że nastały takie czasy. Ktoś się stara, pomaga, a jemu i tak wbiją nóż w serce. I błagam, niech nikt nie mówi, że to sprawdzian własnych sił, emocji i pokory, bo Civrillę szlag trafi.
Przytłaczały ją te pytania. Spoglądała tak na niego miodowymi ślepiami, nie wydając się wzruszona całą tą sprawą. Oczywiście w środku brunatnego ciała toczyła się wojna z myślami, cóż takiego mu na to wszystko odpowiedzieć.
-Nie wiem. Nie jestem medykiem. Musisz znaleźć kogoś, kto będzie się na tym znał.- Wyjaśniła spokojnie.
-Niedługo. Zaledwie parę miesięcy.- Odpowiedziała, wyraźnie zadowolona, że zmienił temat. -Uciekałam od wojny i trafiłam do centrum zarazy.- Zaśmiała się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Civrilla
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Pią Lip 29, 2016 6:59 pm

-Czas się zwijać.- Stwierdziła w końcu, przyglądając się uważnie samcowi. -Miło było poznać, trzymaj się, Jack!- Rzuciła mu na pożegnanie, a następnie wstała, otrzepała się z piachu i zniknęła gdzieś za zaroślami.

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jaqen H'ghar
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 46

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 6
Sprawność: 2
Umysł: 2

PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   Sob Lip 30, 2016 6:06 pm

Uciekł czy coś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kamienny łuk   

Powrót do góry Go down
 
Kamienny łuk
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
N E U T R A L N E Z I E M I E
 :: Rajskie Wybrzeże
-
Skocz do: