IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kamienista rzeka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Admin

avatar

Liczba postów : 67

Dodatkowe Informacje
Krzepa:
Sprawność:
Umysł:

PisanieTemat: Kamienista rzeka   Wto Lip 12, 2016 3:13 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://saovine.forumpolish.com
Mistrz Gry
Wysłannik Losu
Wysłannik Losu
avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Kamienista rzeka   Sob Lip 30, 2016 11:34 am

    Cudowna, tak piękna rzeczka, w której kamienie wyglądają jak ogromne szmaragdy. I ta zieleń z każdej strony, przyjemnie łagodząca nerwy. Miejsce to jest idealne do odpoczynku, dobrze jest nacieszyć oczy pięknem, oderwać się od rzeczywistości na jakiś czas, by później wrócić do niej, z masą dobrej energii i nadzieją - że może ten świat nie jest aż taki zły, może nawet miejscami niesamowity i bezpieczny, taki jak kiedyś.
    Ale nie ten cały pejzaż powinien w tym momencie przykuwać największą uwagę, a raczej to co znajdowało się pod drugiej stronie rzeki - na rozłożystym liściu, leży garść dużych, niebieskich jagód, które swoim wyglądem zdecydowanie zachęcają do spożycia.
    Może warto przeprawić się na drugą stronę i sprawdzić jak wyglądają z bliska?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cedrik
Świeża Krew
Świeża Krew


Liczba postów : 3

Dodatkowe Informacje
Krzepa:
Sprawność:
Umysł:

PisanieTemat: Re: Kamienista rzeka   Pon Sie 01, 2016 3:13 pm

Aura tego miejsca przyprawiała Cedrika o coś, z czym od dawna nie miał do czynienia. Pogoda była piękna, samo to miejsce było piękne, można by wręcz powiedzieć, że po prostu magiczne, inne. Wydawało się być na tyle bezpieczne, żeby położyć się na środku łąki i zasnąć bez jakichkolwiek obaw, bez strachu, że cie coś porwie, zabije, czy okradnie. 
Choć pewnie niektórzy tylko czekali na takie naiwne osobniki.
Usiadł wygodnie, wsłuchując się w odgłosy rzeki. Ciesząc oczy krajobrazem, dostrzegł niewinnie leżące owoce leśne po drugiej stronie strumyka. Nie ukrywajmy- miał ochotę do nich podejść, nacieszyć się ich pięknem jak i ich spróbować, ale po przemyśleniu postanowił zostać na miejscu. Czuł w tym jakąś zasadzkę, przecież jagody same sie nie zebrały- a jeżeli już- mogły być trujące, a może...skażone? Mało wiedział o skażeniu, w sumie dopiero się wdrążał w te tematy, więc nie był pewny, jak to wszystko działa. Nie wyczuł nikogo w pobliżu, ale postanowił być ostrożny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zjawa
Samotnik
Samotnik
avatar

Liczba postów : 4

PisanieTemat: Re: Kamienista rzeka   Pon Sie 01, 2016 7:38 pm

Snuła się w cieniu roślinności niczym duch, bezszelestnie stawiając kroki, zupełnie jakby zamierzała skraść klejnoty strzeżone przez śpiącego smoka. Z tym, że gad już dawno się zbudził, dysząc żarem z gniewem, jakby świadomy czającego się intruza. Promienie paliły ziemię niczym żar, czekając tylko, aż jakaś nieostrożna dusza wyjdzie im naprzeciw.
Zjawa klęła pod nosem, wymyślając coraz to nowsze przekleństwa i obelgi skierowane w stronę słońca i życia. Przeskakiwała z cienia do cienia zupełnie jak małe szczenię, bawiące się w "światło to lawa". Nie tak daleko zamajaczyła srebrzysta rzeka, kusząc ją swą krystaliczną wodą. Och, jakże ona była spragniona. Spragniona i głodna. Nie pamiętała, kiedy ostatni raz jadła porządny posiłek czy chociażby napiła się z innego źródła niż brudna kałuża. Zamruczała z desperacją, rozpaczliwie doszukując się wokoło chociażby najdrobniejszego cienia. Lecz zamiast kryjówki przed słońcem dostrzegła coś z grubsza innego. Pies. Odruchowo przykucnęła w trawie, przyglądając mu się wyraźniej. Patrzył na coś, a podążając za jego spojrzeniem - również i ona to dostrzegła. Te parę soczystych jagód, tylko czekających żeby ktoś je porwał. Co prawda nie było to mięso, ale chyba nie powinna wybrzydzać. No i co ważniejsze - nie wiedziała co to dokładnie za owoce. Równie dobrze mogły być trujące. Zatrzepała nerwowo ogonem, bynajmniej nie z radości. Szlag by to.
Mimowolnie ponownie spojrzała na osobnika siedzącego pod drugiej stronie. Nie wyglądało na to, by zamierzał podejść. Najwyraźniej miał więcej oleju w głowie, niż jakiś zagłodzony kundel. Nigdy nie mogła się pochwalić silną wolą. Zahaczyła łapą o chustę na szyi, by następnie ją ściągnąć, tylko po to, by ponownie ją założyć, tym razem jednak na głowę, końcówką skierowaną w stronę nosa. Sierść na grzbiecie wytrzyma palące słońce - gorzej było z nosem i oczami. Te wolała przykryć pod chustą. I tak przygotowana, ruszyła powoli w stronę rzeki, wprost na słońce. Warczała pod nosem przez pierwsze kilka kroków, nim przyzwyczaiła się do palącego uczucia, następnie zaś ruszyła biegiem, przeskakując przez głazy przecinające rzekę. Byleby te jagody były warte tego całego zachodu... Kiedy tylko przekroczyła granicę dzielącą ją od słodkich owoców, zatrzymała się przy nich gwałtownie. Czyje były? Jej! Zdecydowanie zasłużyła na nie dzięki swemu poświęceniu. Nie liczyło się dla niej teraz kto je zebrał, ani tamten czarnuch po drugiej stronie. Nachyliła się nad liściem, starając się złapać go w sposób, by zabrać swój obiad i go przy okazji nie pogubić. To czy nadają się do spożycia będzie rozważać później.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry
Wysłannik Losu
Wysłannik Losu
avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Kamienista rzeka   Pon Sie 01, 2016 8:19 pm


    Gdy głód zagląda w oczy mało kto zastanawia się nad pochodzeniem posiłku, który los złośliwie wpycha nam w ręce. Nawet jeśli będzie to ostatnia strawa, którą położymy na języku przed śmiercią - było warto. Samica z pewnością należała do zdeterminowanych (w końcu damie nie przystoi być zdesperowaną) i dlatego jej trud jak najbardziej się opłacił. Jagody zachęcająco prezentowały ciemnofioletową skórę i gdyby miały twarze, zapewne uśmiechałyby się kokieteryjnie. Na pierwszy rzut oka nie widać było żadnych oznak skażenia, ani tego by owoce były w jakikolwiek sposób niezdatne do spożycia. To co mogło wzbudzać zainteresowanie to ich kształt i sposób w jaki ktoś - lub coś - pozostawiło je na ziemi. Zostały zebrane w idealną, okrągłą kupkę, a na dodatek ktoś uprzednio położył je na liściu, aby przypadkiem się nie zabrudziły. Wydaje się mocno prawdopodobne, iż ich prawowity właściciel wciąż jest w pobliżu. Nachylając się nad swoim znaleziskiem, Zjawa mogła bez problemu usłyszeć jak coś szeleści w krzakach po jej prawej stronie. Mógł to być zarówno niewielkich rozmiarów gryzoń, agresywny drapieżnik, a nawet ten, któremu suka właśnie kradła jagody. Aby się o tym przekonać należałoby stanąć oko w oko ze źródłem dźwięku, jednak czy samica jest na to gotowa? Nie rozsądniej byłoby zabrać owoce i pierzchnąć na drugą stronę strumienia, gdy jeszcze jest czas?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Draco
Świeża Krew
Świeża Krew
avatar

Liczba postów : 36

Dodatkowe Informacje
Krzepa: 3
Sprawność: 3
Umysł: 4

PisanieTemat: Re: Kamienista rzeka   Sob Sie 06, 2016 3:45 pm

Suka z terenów stadnych, udała się na obce. Trzeba było poznać krainę i o ile się dało, jej mieszkańców. Dlatego skierowała swoje kroki nad kolejną rzekę, wyglądała o niebo lepiej od tamtej. Od wejścia tu, wiedziała, że nie jest sama. Różne zapachy unosiły się w powietrzu, a wzrok szybko napotkał innych osobników. Nie wykazywała zainteresowania żadnym z nich, trzymając się gdzieś z boku. Pozostawała jednak czujna i uważna, gdyby im coś strzeliło łba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kamienista rzeka   

Powrót do góry Go down
 
Kamienista rzeka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: 
N E U T R A L N E Z I E M I E
 :: Dzika Puszcza :: Obrzeża
-
Skocz do: